Czy kilkumiesięczne dziecko jest gotowe na kontakt z drugim językiem? To pytanie, które zadaje sobie wielu rodziców przed wyborem żłobka dla malucha. Z punktu widzenia współczesnej neurobiologii i lingwistyki nauka języka na tak wczesnym etapie rozwoju okazuje się dobrym pomysłem. Jedyny warunek to odpowiedni sposób realizacji programu edukacyjnego w środowisku, w którym drugi język staje się naturalnym narzędziem poznawania świata wszystkimi zmysłami szybko i intensywnie rozwijającego się mózgu. Metodą wykorzystującą ten unikalny moment w życiu dziecka jest immersja językowa. Na czym polega i czy nauka języka angielskiego od niemowlaka przynosi faktycznie tak duże korzyści? Dlaczego pierwsze miesiące i lata życia są tak ważne dla rozwoju kompetencji językowych dziecka? Sprawdźmy, co na temat dwujęzyczności u maluchów, mówi współczesna nauka i przyjrzyjmy się bliżej temu, jak działa immersja językowa w żłobku KIDS&Co.
Mózg noworodka i niemowlęcia to „obszar” badawczy, który fascynuje współczesnych neurobiologów i ekspertów zajmujących się naukami kognitywnymi. Mimo że po narodzinach waży zaledwie jedną czwartą tego, co mózg dorosłego człowieka, wyposażony jest we wszystkie neurony. O mocy dziecięcego mózgu nie decyduje jednak liczba komórek nerwowych, ale umiejętność i szybkość tworzenia nowych połączeń. Na przestrzeni pierwszych dwóch lat życia w mózgu malucha zachodzi proces zwany synaptogenezą. Dynamika tego procesu jest zadziwiająca – liczba połączeń synaptycznych rośnie w bardzo szybkim tempie. W szczytowym okresie rozwoju mózg dziecka tworzy nawet milion nowych połączeń na sekundę!
Jednym z najbardziej fascynujących odkryć współczesnej neurobiologii jest fakt, że dziecko rodzi się jako „obywatel świata”. Autorką teorii jest prof. Patricia Kuhl z Uniwersytetu Waszyngtońskiego – dyrektorka prestiżowego Institute for Learning & Brain Sciences (I-LABS). Niemowlęta do około 6–8 miesiąca życia potrafią rozróżniać praktycznie wszystkie dźwięki mowy występujące w ponad 6 tysiącach języków świata.
„Kiedy niemowlęta słuchają, zbierają dane statystyczne dotyczące języka, który słyszą”.
W efekcie powstaje zjawisko nadmiarowości synaptycznej, z którym mózg dziecka zaczyna sobie radzić na kolejnym etapie rozwoju, eliminując te połączenia, które są nieużywane. Jeśli dziecko słyszy wyłącznie język polski, traci bezpowrotnie naturalną wrażliwość na fonemy innych języków. Jednak w przypadku, gdy w otoczeniu dziecka pojawia się regularnie drugi kod językowy, oba systemy połączeń synaptycznych rozwijają się równolegle.
Dwujęzyczność zamierzona wpływa bezpośrednio na architekturę mózgu. Badania neuroobrazowe wykazały, że u dzieci przebywających od urodzenia w dwujęzycznym środowisku oba języki kodowane są jako równorzędne systemy w tym samym obszarze kory mózgowej. Nauka języka rozpoczęta w późniejszym wieku angażuje również sąsiednie rejony i szersze sieci połączeń neuronalnych, co wiąże się z większym zapotrzebowaniem energetycznym i wymaga ciągłego tłumaczenia komunikatów w czasie rzeczywistym. To właśnie dlatego niemowlęta radzą sobie lepiej z symultaniczną nauką dwóch języków niż dzieci w wieku szkolnym.
Równoległa stymulacja dwoma językami zmusza mózg malucha do ciągłego, podświadomego treningu polegającego na przełączaniu systemów i zarządzaniu uważnością. Nauka angielskiego od niemowlaka pozwala zbudować trwały fundament pod rozwój inteligencji ogólnej oraz pozytywnie wpływa na idealną, natywną wymowę obu języków.
Masz pytania?
Wybierz dogodną formę kontaktu – odezwiemy się do Ciebie!
Tradycyjny model nauki języka obcego, który preferuje pamięciowe przyswajanie nowych słówek i zasad gramatycznych podczas serii zajęć z nauczycielem, sprawdza się w przypadku dzieci w wieku szkolnym. Kilkumiesięczne maluchy wymagają zupełnie innego podejścia. Najlepszą metodą nauki okazuje się immersja językowa – system, w którym język staje się naturalnym narzędziem komunikacji wykorzystywanym podczas codziennych aktywności w żłobku. Dziecko nie uczestniczy w kilkudziesięciominutowych lekcjach języka angielskiego, ale funkcjonuje w środowisku, w którym „zanurza się” w języku kontekstowo.
W dwujęzycznych żłobkach KIDS&Co. program nauki języka angielskiego przeplata się z programem edukacji polskojęzycznej. Maluchy poznają świat w obu językach jednocześnie. Poza nauczycielem mowy ojczystej przez cały czas pobytu w żłobku obecny jest również nauczyciel angielskiego, który posługuje się nim w różnych sytuacjach – od wspólnej zabawy, po codzienne, powtarzalne rytuały. Co ważne, nauczyciel nie tłumaczy ani słów, ani mniej lub bardziej złożonych zdań. Zamiast tego wykorzystuje gestykulację i mimikę, a anglojęzyczne komunikaty pojawiają się wyłącznie w kontekście sytuacyjnym. Przyjazny i spokojny ton głosu pomaga dziecku poczuć się bezpiecznie.
| Cecha | Tradycyjne lekcje języka | Immersja językowa |
| Czas kontaktu z językiem | Kilkanaście lub kilkadziesiąt minut kilka razy w tygodniu | Przez cały pobyt dziecka w placówce |
| Forma nauki | Nauka słówek, fiszki, piosenki | Naturalna komunikacja w codziennych sytuacjach |
| Rola języka | Przedmiot nauki | Narzędzie poznawania świata |
| Tłumaczenie | Częste przekłady na język polski | Znaczenie wynika z kontekstu |
| Rola języka | Przedmiot nauki | Narzędzie poznawania świata |
| Tłumaczenie | Częste przekłady na język polski | |
| Zaangażowanie dziecka | Głównie słuch i wzrok | Wszystkie zmysły oraz ruch |
Przed decyzją o zapisaniu dziecka do dwujęzycznego żłobka u wielu rodziców pojawiają się wątpliwości. Największe obawy dotyczą mieszania języków, opóźnienia rozwoju mowy w języku polskim oraz trwałych wad artykulacyjnych. Pierwsze słowa, które wypowiada dziecko, są dla rodziców bardzo ważne – sygnalizują, że rozwój kompetencji językowych przebiega prawidłowo. Gdy dwujęzyczny maluch zaczyna wypowiadać pierwsze słowa i budować proste zdania, korzysta zazwyczaj z obu kodów językowych. Zjawisko to nosi nazwę code-switching i jest naturalnym etapem rozwoju dwujęzycznego dziecka. Choć dla niektórych rodziców swobodne miksowanie słów przez malucha może być niepokojące, opinie logopedów i lingwistów są zgodne i jednoznaczne: mieszanie języków nie powoduje opóźnień w rozwoju mowy. To wyraz rosnących zdolności komunikacyjnych dziecka, a nie przejaw deficytu lub dysfunkcji. Rozwój mowy u maluchów jest niezwykle elastyczny. Nawet jeśli drugi, zewnętrzny język zaczyna w pewnym momencie dominować, różnice zaczynają się z czasem wyrównywać. Dr Karolina Muszyńska z Wydziału Psychologii UW, która kieruje projektem badawczym „Od słowa do zadania” wyjaśnia:
„Rodzice dzieci dwujęzycznych często odczuwają presję, że muszą doprowadzić do idealnego, równoległego rozwoju obu języków. Dzieci mają w sobie dużą plastyczność. Ich rozwój jest bardziej odporny na nasze niedoskonałości niż nam się wydaje”.
Aby rozwiać wszelkie wątpliwości, warto przyjrzeć się badaniom dotyczącym rozwoju słownictwa. Dziecko jednojęzyczne w wieku dwóch lat zna minimum 50 słów w języku polskim. U dwujęzycznego równolatka całkowita liczba słów, które zna i rozumie jest porównywalna, ale rozłożona na dwa systemy. Sumaryczny bilans jest więc taki sam. Różnica polega na tym, że dwujęzyczny maluch sięga jednocześnie do obu zbiorów, tworząc czasem zabawne, ale w pełni zrozumiałe konstrukcje językowe. Jeśli angielskie słowo jest łatwiej dostępne w pamięci, zostanie wykorzystane zamiast polskiego odpowiednika. Najnowsze badania dowodzą również, że dwujęzyczne maluchy zdają sobie sprawę z faktu, że posługują się dwoma językami i potrafią świadomie dostosowywać go do swojego rozmówcy. Gdy wiedzą, że jest to osoba jednojęzyczna, dobierają słowa tak, aby zostać zrozumianym.
Mimo że największą zaletą dwujęzyczności jest możliwość swobodnej komunikacji w przyszłości, naukowcy podkreślają, że wymierne korzyści pojawiają się znacznie wcześniej. Dziecko funkcjonujące w dobrze zorganizowanym, dwujęzycznym żłobku wykonuje każdego dnia ogromną pracę poznawczą, co przekłada się nie tylko na rozwój intelektualny i emocjonalny, ale także społeczny.
Dwujęzyczne maluchy wykazują większą zdolność do kreatywności i rozwiązywania problemów niż ich rówieśnicy operujący jednym językiem. Zazwyczaj mają również lepiej rozwiniętą zdolność do przetwarzania i przechowywania informacji oraz potrafią koncentrować się na zadaniach, ignorując to, co nieistotne.
Szczególnie interesujące są wyniki badań dotyczących empatii. Dzieci wychowywane w dwujęzyczności zyskują szansę szybszego zrozumienia faktu, że Istnieją różne doświadczenia, wartości i perspektywy, dzięki czemu stają się bardziej tolerancyjne i empatyczne wobec odmienności społecznych i kulturowych. W praktyce oznacza to lepszą umiejętność funkcjonowania w zróżnicowanej grupie oraz większą łatwość budowania relacji społecznych.
Wybór żłobka, który realizuje metodę immersji językowej to najlepsza inwestycja w edukację malucha. Warto jednak pamiętać o odpowiednim wsparciu nauki w warunkach domowych, trzymając się kilku prostych zasad. Najważniejsze jest zachowanie naturalności. Dom nie powinien zamienić się w salkę lekcyjną. Zamiast sprawdzać wiedzę i zmuszać dziecko do mówienia, warto budować pozytywne skojarzenia z językiem przez wspólną zabawę, piosenki, książeczki obrazkowe czy też bajki oglądane w oryginalnej wersji językowej. Bezpośrednie tłumaczenie słów na tym etapie nie ma większego sensu.
Maluchy uczą się języka kontekstowo. Zanim zaczną samodzielnie budować proste zdania, muszą przejść przez tzw. fazę bierną, w której słuchają i obserwują. Jakakolwiek presja ze strony rodziców może obudzić w dziecku opór lub zniechęcić do poznawania świata przez język. Im bardziej naturalny i radosny kontakt z językiem, tym większa szansa, że dziecko będzie postrzegać go jako element bezpiecznej codzienności i powtarzalnego rytmu dnia. Dobrym sposobem na naukę drugiego języka jest komentowanie wszystkich wykonywanych wspólnie czynności.
Nawet jeśli język angielski rodziców nie jest idealny, nie można bać się go używać. Na tym etapie rozwoju maluch nie przyswoi błędów gramatycznych, ponieważ ma do czynienia na co dzień z nauczycielami i native speakerami w żłobku KIDS&Co. W przypadku rodzin wielonarodowych, jednym ze sprawdzonych modeli komunikacji rodziców z dzieckiem jest używanie obu języków. Jeden z rodziców mówi wyłącznie po angielsku, a drugi używa języka polskiego.
Nie. Badania naukowe jednoznacznie dowodzą, że dwujęzyczność zamierzona u najmłodszych dzieci nie wywołuje opóźnień mowy. Maluchy przebywające w środowisku immersyjnym zaczynają wypowiadać pierwsze słowa dokładnie w tym samym czasie, co ich jednojęzyczni rówieśnicy. Z czasem umiejętność posługiwania się oboma językami rozwija się niezależnie na najwyższym poziomie.
Czy dziecku nie pomiesza się w głowie od komunikacji w dwóch różnych językach?
Nie. Mózg małego dziecka radzi sobie doskonale z rozdzielaniem obu systemów językowych. Początkowe mieszanie słów jest przejściowym, zupełnie naturalnym etapem rozwoju i świadczy o umiejętności świadomego korzystania z obu języków.
Tak. Właśnie w takiej sytuacji żłobek językowy zyskuje szczególną wartość dodaną. Zapewnia dziecku regularny kontakt z językiem obcym w przyjaznym środowisku sprzyjającym nauce w naturalny sposób – przez zabawę i codzienne, rutynowe czynności.
W przypadku najmłodszych dzieci tak. Immersja językowa w żłobku wykorzystuje naturalne mechanizmy rozwoju mowy i pozwala przyswajać język poprzez codzienne doświadczenia, a nie naukę i powtarzanie słówek.
Zapraszamy na indywidualne spotkanie z dyrektorką. To okazja do poznania naszej oferty dydaktycznej, zadania nurtujących pytań oraz obejrzenia przedszkola. Możesz dokonać rezerwacji jednej wizyty w danym dniu.