Aktualności / Blog / Emocje

Ratunku, będę miał rodzeństwo!

KIDS&Co. 10 minut czytania

Pojawienie się w domu rodzeństwa wywołuje w starszaku masę sprzecznych emocji. Nie tylko radość, ale także strach, zazdrość, poczucie odrzucenia, a nawet złość. Jako rodzice pragniemy przede wszystkim, aby dziecko zaakceptowało i pokochało młodszego brata lub siostrę, ale początki tej relacji rzadko są różowe. Dlatego zamiast myśleć, że wszystko się „jakoś ułoży”, warto przygotować się na najgorsze i ułożyć rodzinną strategię działania.

Czy starszak ma powody do niepokoju? Tak, i to całkiem sporo! Do tej pory był jedynakiem – cała uwaga, troska i miłość rodziców były przeznaczone dla niego. Jego świat był uporządkowany, miał swoje rytuały i przyzwyczajenia. Teraz sytuacja się diametralnie zmienia. Dziecko nie do końca wie, czego się ma spodziewać, intuicyjnie jednak czuje, że będzie inaczej. A przecież wszystko to, co nowe i nieznane, wywołuje lęk i poczucie zagrożenia.

„Oddajcie go z powrotem do szpitala”, czyli czego boi się dziecko?

Sytuacja, w której w rodzinie pojawia się młodsze rodzeństwo jest dla starszego dziecka trudna i stresująca.  Z dnia na dzień zostaje pozbawione pełnej uwagi ze strony rodziców, a zwłaszcza mamy. Czuje, że maleństwo coś mu odbiera i że musi walczyć o zainteresowanie. Czuje, że przestało być najważniejsze. Dlatego jest zagubione i wściekłe na rodziców. Może to manifestować na różne sposoby.

Przez pierwsze dwa-trzy miesiące u większości dzieci można zaobserwować rozdrażnienie, złość, nadmierne skupienie na sobie, a także zachowania których dotąd nie obserwowaliśmy. To całkiem naturalne, dobrze jednak wiedzieć, czego się można spodziewać.

  • Złość i agresja – wynika z zazdrości i może przyjmować różne formy. Niektóre dzieci okazują ją werbalnie, mówiąc rodzicom, że nie chcą rodzeństwa i żądając, aby je zabrać z powrotem do szpitala. Przejawem złości może być też bicie rodziców, rzucanie jedzeniem lub zabawkami, niszczenie rzeczy albo odmawiania współpracy przy zwykłych, codziennych czynnościach. Czasem zazdrość przybiera formę agresji wobec rodzeństwa – starszak potrafi uderzyć, popchnąć czy uszczypnąć malucha. Pamiętajmy, że takie zachowanie wynika nie ze złej woli, lecz z bezsilności oraz nieumiejętności poradzenie sobie z emocjami.
  • Regres – gdy w domu pojawia się noworodek, nagle okazuje się, że nasz samodzielny i zaradny kilkulatek przestaje mówić lub wraca do seplenienia, żąda butelki z mlekiem, chce być noszony na rękach i znowu nosić pieluchy. To także całkiem naturalne i z całą pewnością wkrótce minie. Starszak chce być taki jak maleństwo, które pochłania często całą uwagę mamy.
  • Głośne zachowanie – starszak chce pokazać, że nadal jest najważniejszy i wzbudzić zainteresowanie dorosłych. Pragnie zwrócić na siebie uwagę za wszelką cenę, nawet jeśli to będzie negatywna uwaga – ważne, aby je zauważyć. Dlatego może się zdarzyć, że będzie krzyczał lub śpiewał właśnie wtedy, kiedy maluch zaśnie, że będzie przekrzykiwał płaczącego noworodka albo zagłuszał rozmowy dorosłych. Dlatego nie warto wymagać w domu absolutnej ciszy – to tylko sprawi, że starszak za wszelką cenę postara się tę zasadę złamać.
  • Często infekcje – stres wpływa nie tylko na  na odporność dziecka. Może się zdarzyć, że dziecko będzie odreagowywać silne emocje zapadając na niekończące się choroby. To mechanizm obronny organizmu, ale często także – zupełnie nieświadomy – sposób na przyciągnięcie uwagi rodziców.

Najmniejszy człowiek w rodzinie wprowadza spore zamieszanie i totalnie zmienia „układ sił” w domu.  To niełatwe zarówno dla dorosłych, jak i dla dziecka – wszyscy muszą się oswoić z nową sytuacją i uporać z wieloma trudnymi emocjami. Dlatego warto przygotować plan działania. Co możemy zrobić jeszcze w czasie ciąży oraz wtedy, kiedy noworodek pojawi się już w domu?

„Mama ma w brzuszku dzidziusia”, czyli przed narodzinami rodzeństwa

Przede wszystkim należy rozmawiać z naszym kilkulatkiem i wytłumaczyć, co się zmieni. Opowiedzieć o tym, że  w brzuchu rośnie brat lub siostra i że wkrótce z nami zamieszka, wyjaśnić wszystkie wątpliwości, odpowiadać na najdziwniejsze nawet pytania. Oto pięć rzeczy, które można zrobić jeszcze przed narodzeniem malucha.

Rozmawiajcie o tym, co zmieni się w domu – to bardzo ważne, aby starsze dziecko to wiedziało i mogło się na to przygotować. Zapewnianie, że wszystko będzie tak jak dotąd to kiepska strategia, bo dziecko może poczuć się oszukane. Opowiedzcie o tym, jak wygląda opieka nad noworodkiem. Wytłumaczcie, że maleństwo wymaga stałej opieki, że trzeba je karmić, że czasem budzi się w nocy, że może dużo płakać. Wyjaśnijcie, że na początku młodsze rodzeństwo głównie śpi – tak, aby starsze dziecko nie poczuło się rozczarowane, że nie zyskało kompana do zabawy.  To wszystko są niezmiernie istotne kwestie! Kilkulatka można zapytać czy będzie chciał pomóc w opiece nad bratem lub siostrą – dzięki temu poczuje się doceniony.

Zaangażujcie starszaka w przygotowania – kilkulatek prawdopodobnie chętnie włączy się we wspólne urządzania kącika dla malucha czy zakupy. Pomoże wybrać grzechotkę, kolor pościeli czy śpioszki. W ten sposób łatwiej wejdzie w dumną rolę starszego brata lub siostry. Zaangażowanie go we wspólne działanie sprawi, że poczuje się ważnym członkiem rodziny. Warto docenić każdy wysiłek naszego starszaka. Pamiętajmy jednak, aby nie robić tego na siłę i nie zmuszać dziecka, jeśli nie ma na to ochoty – być może z czasem to się zmieni.

Pełna uwaga na starszym dziecku – postarajcie się poświęcić teraz dziecku maksymalnie dużo uwagi. Niech poczuje się dopieszczone. Nie spychajcie jego potrzeb na dalszy plan, skupiając się wyłącznie na przygotowaniach. To też wyjątkowy czas na zacieśnienie silniejszej więzi z tatą – zwłaszcza jeśli do tej pory to mama była całym światem dla kilkulatka. Pod koniec ciąży i po narodzinach mama będzie miała mniej i energii i czasu, więc dobrze, jeśli tata przejmie pałeczkę już teraz.

Rozmawiajcie o emocjach – pod żadnych pozorem nie każcie starszaka za uczucia. Przygotujcie się na to, że – mimo waszych starań – może być rozdrażniony, zagubiony i zalękniony. Najważniejsze to nie bać się  tych emocji i nie zaprzeczać im, nie komentować. Słuchać i być obok – to najlepsze, co możemy zrobić dla naszego dziecka.

Przygotujcie się na nieobecność mamy w domu – wyjaśnijcie, że mama będzie musiała spędzić kilka dni w szpitalu, aby urodzić dzidziusia. To ważne, aby dziecko nie było wystraszone i zaniepokojone, kiedy tak się stanie. Ustalcie, kto z nim wtedy będzie – tata, dziadkowie, a może inne bliska rodzinie osoba? Przygotujcie zapas jedzenia na ten czas oraz pierwsze tygodnie po porodzie. To ułatwi ten niełatwy początek. A kiedy mama pojedzie do szpitala, zadaniem taty, dziadków lub innych bliskich osób, jest zapewnienie starszakowi spokoju i przygotowanie go na ten nowy rozdział w życiu domowników.

„Dlaczego on ciągle płacze”, czyli noworodek w domu

Stało się – mama i dzidziuś wracają do domu. Dobrze, aby było to wydarzenie spokojne, bez specjalnych fajerwerków. Możemy być pewni, że emocje będą buzować i bez tego. Dobrym pomysłem jest podarunek dla starszaka „od noworodka” – nastawi to dziecko pozytywnie wobec nowego członka rodziny. Jeszcze ważniejsze, by powracająca ze szpitala mama znalazła czas na pobycie ze starszakiem i chwile czułości we dwoje.  Opiekę nad maluchem na chwilę może przejąć tata czy babcia. Ważne, by w tych pierwszych dniach w miarę możliwości skupić się na starszym dziecku, nie odtrącać go, nie przeganiać, bo „dzidziuś śpi”, jak najwięcej chwalić i zauważać. Nie oczekiwać, że będzie ciche i niewidoczne. Co jeszcze można zrobić?

  • Znajdźcie czas tylko dla niego – ustalcie strategię działania w tym temacie. Nie rezygnujcie z codziennych rytuałów. Jeśli do tej pory czytaliście starszakowi wieczorem lub po obiedzie chodziliście na spacery – starajcie się robić tak dalej. Może uda się wspólnie ułożyć klocki albo porysować w czasie drzemki noworodka? Albo razem przygotować kolację czy obejrzeć bajkę? Jeśli maleństwo jest bardzo angażujące i trudno wygospodarować czas, to być może uda się spędzać czas ze starszakiem na zmianę lub zaangażować do pomocy dziadków czy innych bliskich. Niech to będzie 15-20 minut tylko dla niego – liczy się jakość, a nie ilość. W końcu wszystko wróci do równowagi. Najgorsze co możemy zrobić, to odtrącić i zostawić starsze dziecko samo sobie w tym pierwszym okresie opieki nad noworodkiem.
  • Włączcie starsze rodzeństwa w opiekę nad młodszym – na początku wspólne zabawy nie wchodzą w grę, ale są inne sposoby na budowanie więzi. Zachęcajmy starszaka, by pogłaskał czy pocałował maleństwo – może się obawiać, że niechcący zrobi mu krzywdę. Jeśli starsze dziecko ma ochotę włączyć się w opiekę, możemy je poprosić, by pomogło w opiece nad młodszym – może podawać pieluszki czy krem w czasie przewijania,  potrząsać grzechotką czy bujać malucha w bujaczku. Można zaaranżować wspólną kąpiel w dużej wannie czy wieczorne czytanie książeczek. Wspólne spędzanie czasu buduje bliskość.
  • Pamiętajcie o bliskości – to bardzo ważne, by nie zapominać, że nasz kilkulatek nadal potrzebuje tyle samo czułości, co wcześniej. Obserwowanie noworodka w ramionach mamy czy taty może być dla niego bardzo trudne i rodzić zrozumiałą zazdrość. Dlatego tak ważne, by zawsze znaleźć czas na przytulanie, głaskanie, całowanie i wszelkie formy bliskości, dzięki którym okażemy dziecku miłość.
  • Pozwólcie na dwa kroki w tył – czasem starsze dziecko przeżywa regres. Chce znowu pić mleko z butelki, wraca do łóżka rodziców, wpada w ataki histerii albo zaczyna znowu załatwiać potrzeby fizjologiczne w pieluszkę. Robi wszystko to, co obserwuje u noworodka, aby zwrócić na siebie uwagę. Nie zawstydzajmy go i nie mówmy, że etap dzidziusia ma już za sobą. Pozwólmy mu na to – wówczas taka faza regresu bardzo szybko minie.

Pamiętajmy, że samopoczucie starszego dziecka oraz jego reakcja na pojawienie się rodzeństwa w dużej mierze zależą od tego,  co zrobimy my, dorośli. To my jesteśmy odpowiedzialni za to, jak przebiegnie ta domowa rewolucja. Najważniejsze, by być trzymać się razem, rozmawiać i spokojnie przygotować dziecko na ten nowy etap w życiu rodziny. Nie oczekujmy, że wszystko będzie przebiegać idealnie – wierzmy jednak w to, że wszystko się ułoży, a nasz dom będzie jeszcze lepszy i weselszy.

Spotkajmy się!

Zapraszamy na indywidualne spotkanie z dyrektorem. To okazja do poznania naszej oferty dydaktycznej, zadania nurtujących pytań oraz obejrzenia przedszkola.

Newsletter

Chcę otrzymywać porady ekspertów oraz informacje
o najważniejszych wydarzeniach w Kids&Co.

    Obie zgody mogą być wycofane w każdym czasie. Pamiętaj, że zgadzając się i przesyłając swoje dane, zgadzasz się także na profilowanie w celach marketingowych (lepsze dopasowanie oferty). Więcej informacji o przetwarzaniu danych osobowych uzyskasz w klauzuli informacyjnej dostępnej poniżej. Zgodnie z art. 13 ust. 1-2 Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) (dalej „RODO”) informujemy, że Administratorem Twoich danych osobowych będzie Centrum Rozwoju Dziecka spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w Warszawie… Czytaj dalej »

    Zapisy i Dni Otwarte